Lubelszczyzna

Co zwiedzać w Kazimierzu nad Wisłą? Atrakcje Kazimierza Dolnego na weekend

Bartek Kaftan, Grzegorz Dzięgielewski, 8.06.2017

Panorama Kazimierza Dolnego

fot.: www.shutterstock.com

Panorama Kazimierza Dolnego
„Jak się nazywa miasto nad Wisłą? Dla ułatwienia dodajemy, że jest to imię króla, który zostawił Polskę murowaną” – pytano w kultowym „Rejsie” Marka Piwowskiego. Odpowiedzą był rzecz jasna Kazimierz Dolny, nasza weekendowa propozycja. Przedstawiamy największe atrakcje Kazimierza Dolnego.

Kazimierz Dolny (również Kazimierz nad Wisłą) jest nawet starszy od wspomnianego króla i wcale nie od niego wzięła się nazwa miasteczka (osadę założył tu już w XII w. małopolski książę Kazimierz Sprawiedliwy i to jego imię przyjęła). Kazimierz nad Wisłą jednak wiele królowi zawdzięcza m.in. przymiotnik „Dolny”, odróżniający go Kazimierza pod Krakowem (obecnie dzielnicy miasta), prawa miejskie i kamienny zamek na wzgórzu malowniczo wpasowujący się w okoliczny krajobraz. Wiekowe zabytki i zielone wzgórza są znakiem rozpoznawczym Kazimierza Dolnego.

NA TEMAT:

Zabytki Kazimierza Dolnego

Rozrzucone wśród zielonych wzgórz budowle jaśnieją w słońcu, przypominając o bogatej przeszłości Kazimierza Dolnego. Najstarsze wznoszą się najwyżej – to samotna baszta z przełomu XIII i XIV w., wskazująca niegdyś kapitanom wiślanych statków drogę do portu, i ruiny zamku, wybudowanego na rozkaz króla Kazimierza Wielkiego. U ich stóp ciągną się eleganckie, białe spichlerze, pamiętające z kolei złoty wiek miasta, czyli przełom XVI i XVII stulecia. Magazynowano w nich spławiane Wisłą do Gdańska zboże, a o zyskach, jakie przynosił handel, świadczą wymyślne fasady, ozdobione wolutami i innymi ornamentami. Ich projektanci wzorowali się na najsłynniejszym i najbardziej rozpoznawalnym z kazimierskich zabytków – kościele farnym pod wezwaniem św. św. Jana Chrzciciela i Bartłomieja. Obecny wygląd zawdzięcza on odbudowie po wielkich pożarach w drugiej połowie XVI w.

Za perłę manieryzmu w Kazimierzu nad Wisłą uchodzą jednak powstałe przeszło 20 lat później kamienice pod św. Krzysztofem i pod św. Mikołajem. Na ich fasadach, zwieńczonych efektownymi attykami i elegancko podzielonych gzymsami i pilastrami, kolejne pokolenia studentów uczyły się historii architektury renesansowej. Największe płaskorzeźby przedstawiają patronów fundatorów obu kamienic. Zamożni kupcy Mikołaj i Krzysztof Przybyłowie sami jednak do świętych się nie zaliczali. Subtelnie nawiązał do tego architekt – okna kamienicy Pod św. Krzysztofem obramowane są wizerunkami dwóch małżeństw. Kobieta z okna po lewej zalotnie spogląda na sąsiada z drugiej pary, co ewidentnie nie podoba się jego żonie. To ponoć aluzja do jednego z romansów, jakie były udziałem rodu Przybyłów.

Żydowski Kazimierz

Podczas II wojny światowej Kazimierz Dolny doznał innej niepowetowanej straty. W 1942 r. hitlerowcy wymordowali ok. 3 tysięcy Żydów z miasteczka i okolic, którzy od przeszło siedmiu wieków stanowili tutaj ważną grupę ludności. Cieszyli się szczególnymi względami Kazimierza Wielkiego, co wiązało się ponoć z uczuciem, jakim król darzył swą kochankę Esterkę. Rola gminy żydowskiej wzrosła po potopie szwedzkim, czego dowodzi przeniesienie dnia targowego z soboty, gdy świętowano szabas, na wtorek.

Największe atrakcje Kazimierza Dolnego 

Na początku XIX wieku Żydzi stanowili już połowę mieszkańców Kazimierza nad Wisłą, a sytuacja ta utrzymała się przez przeszło sto lat. W miasteczku istniały żydowskie szkoły, sklepy i zakłady rzemieślnicze, działały partie i stowarzyszenia, w tym towarzystwo sportowe Makabi. Wszystko to podczas wojny zniknęło w niespełna rok. Dziś najbardziej wymownym śladem obecności Żydów w Kazimierzu jest położony na obrzeżach miasta kirkut. Z potrzaskanych macew wzniesiono tu w połowie lat 80. pomnik, nawiązujący do jerozolimskiej Ściany Płaczu. Kilka ocalałych nagrobków znajduje się nieopodal, pośród wysokiej buczyny.

 

Polub nas na Facebooku!

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.