Lubelszczyzna

Co zwiedzać w Kazimierzu nad Wisłą? Atrakcje Kazimierza Dolnego na weekend

Bartek Kaftan, Grzegorz Dzięgielewski, 14.12.2016

Kazimierz Dolny

fot.: Kazimierz Dolny, fot. Mariusz Cieszewski, CC BY-ND, Źródło: Flickr.com/photos/polandmfa/9350071586/ Licencja: Creativecommons.org/licenses/by-nd/2.0/

Kazimierz Dolny
„Jak się nazywa miasto nad Wisłą? Dla ułatwienia dodajemy, że jest to imię króla, który zostawił Polskę murowaną” – pytano w kultowym „Rejsie” Marka Piwowskiego. Odpowiedzą był rzecz jasna Kazimierz Dolny, nasza weekendowa propozycja. Przedstawiamy największe atrakcje Kazimierza Dolnego.

Kazimierz Dolny. Miasto malarzy

Dawne życie towarzyskie zjeżdżających do Kazimierza Dolnego artystów koncentrowało się w pięknej Willi pod Wiewiórką na jednym ze wzgórz, gdzie mieszkali Maria i Jerzy Kuncewiczowie, oraz w nieistniejącej już restauracji u Berensa, która była świadkiem wielu balów przebierańców z udziałem mistrzów pióra, pędzla i sceny. Hanka Ordonówna lubiła ponoć tutejszego lina w śmietanie, a lubelski poeta Józef Czechowicz wpadał na kilka kolejek po seansach spirytystycznych w jednej z willi. Pierwsze skrzypce w środowisku bohemy grał Tadeusz Pruszkowski, rektor warszawskiej ASP i organizator plenerów stołecznych studentów malarstwa w Kazimierzu Dolnym. Mimo piastowania tak szacownego stanowiska, nie stracił typowej dla artystów fantazji i do nadwiślańskiego miasteczka zwykł przylatywać z Warszawy awionetką.

Poza malarzami i poetami niepowtarzalną atmosferę międzywojennego Kazimierza nad Wisłą tworzyli także miejscowi oryginałowie, którzy wywodzili się co prawda z prowincji, lecz dzięki przebywaniu w towarzystwie artystów wrośli w świat sztuki. Te specyficznie kazimierskie postaci przetrwały zresztą po dziś dzień, choć niewątpliwie jest ich mniej niż dawniej. – Gdy jeszcze sprzedawałem obrazy na rynku, przysiadł się do mnie pewien jegomość z kamieniołomu. Wielkie chłopisko, nos czerwony od wina. Kupiłem mu butelkę, żeby ze mną posiedział, bo ponoć przynosił malarzom szczęście. I w godzinę sprzedałem siedem obrazów! – śmieje się Jacek Jarosz.

NA TEMAT:

trojkat

Bohema w Kazimierzu Dolnym trzyma się mocno i dzielnie nawiązuje do atmosfery 20-lecia międzywojennego

Dziś nie musi już uciekać się do takich sztuczek – prowadzi dwie spośród około 60 kazimierskich galerii, Leonardo przy ul. Klasztornej i galerię autorską przy ul. Senatorskiej, należy też do zrzeszającej artystów Konfraterni Sztuki. Opowiada o tym z lekkim rozbawieniem, jakby sam był zaskoczony własnym awansem od sztalug na rynku do eleganckich wystaw. Twierdzi zresztą, że między środowiskiem artystów ulicznych a światem galerii nie ma głębokiej przepaści. Sam czasem przyjmuje prace malarzy, którzy na co dzień sprzedają je pod kamienicami Przybyłów, a podczas dorocznej akcji Kanał Sztuki wraz z innymi artystami wystawia swoje obrazy w korycie wysychającego latem potoku Grodarz w centrum miasta.

Wbrew narzekaniom sceptyków, bohema w Kazimierzu Dolnym trzyma się mocno i dzielnie nawiązuje do atmosfery 20-lecia międzywojennego. Choć dziś już żaden z malarzy nie przylatuje do miasteczka samolotem...

TOP 7. Najciekawsze atrakcje Kazimierza Dolnego

Kazimierz Dolny atrakcje - promenada

Promenada w Kazimierzu Dolnym / shutterstock.com

 

Karmøy - Siedziba Królów Wikingów
Wyprawa tygodnia Karmøy - Siedziba Królów Wikingów

Na brzegach Skandynawii zrodziła się jedna z najbardziej wojowniczych kultur – Wikingowie. Przez 300 lat pustoszyli oni Europę od Wysp Brytyjskich, przez Normandię, po Bliski Wschód, a nawet Amerykę budząc wszędzie strach i grozę.

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.