Małopolska

Ojcowski Park Narodowy nie tylko dla wspinaczy. Sprawdź, co jeszcze ma do zaoferowania!

Ojcowski Park Narodowy

fot.: Maria Brzezińska

Ojcowski Park Narodowy
Pierwsze skojarzenie to zazwyczaj Maczuga Herkulesa albo Brama Krakowska. Mniej osób wie, że w sercu Ojcowskiego Parku Narodowego było kiedyś słynne uzdrowisko.

Zielone łąki Jury Krakowsko-Częstochowskiej nagle zapadają się w kilka głębokich dolinek, których ujścia koncentrują się w jednej, największej Dolinie Prądnika. Mam wrażenie, jakby wszystkie chmury z okolicy spłynęły właśnie do niej. Wiatr przesuwa je to tu, to tam. Mglista kurtyna za każdym razem odsłania co innego.

Wyłaniają się ruiny XIV-wiecznego zamku rycerskiego, wzniesionego przez Kazimierza Wielkiego w celu obrony Krakowa. Przytulona do skał brama wjazdowa wznosi się na skraju urwiska nad Ojcowem – dawną osadą wybudowaną przy zamku. Kilka wieków później doceniono wyjątkowy krajobraz oraz charakterystyczny mikroklimat panujący w dolinie i powstało tutaj uzdrowisko. Nazywano je polską Szwajcaryą.

NA TEMAT:

Do dziś zachowały się XIX-wieczne wille w tzw. stylu szwajcarskim. Dom Pod Łokietkiem z 1860 r. dzisiaj mieści Muzeum Ojcowskiego Parku Narodowego (w lipcu i sierpniu otwarte wt.-pt. w godz. 9-15, sb.-nd. w godz. 10-16, bilety 10 zł, ulgowe 7,50 zł). W dawnym hotelu Pod Kazimierzem z 1880 r. urzędują władze tego najmniejszego w Polsce parku. Cała jego powierzchnia liczy niewiele ponad 2000 ha – czyli ok. 1% powierzchni Jury Krakowsko-Częstochowskiej, ale to właśnie tutaj znajdziemy aż 40% jurajskich jaskiń!

Najsłynniejszą z nich jest Grota Łokietka. Według legendy Władysław Łokietek miał się w niej przez sześć tygodni ukrywać przed ścigającym go czeskim władcą Wacławem II.

Kaplica „Na wodzie”

Wzniesienie tej świątyni zapamiętano jako przykład oporu Polaków wobec rosyjskiego zaborcy. Choć dane historyczne tego nie potwierdzają, to podobno pod koniec XIX w. car Mikołaj II zabronił budować obiekty sakralne na ziemi ojcowskiej. Aby nie łamać carskiego dekretu, wzniesiono więc w 1901 r. kaplicę na... wodzie. „Przerzucona przez rzekę, jak most, wsparta jest na wysokich brzegach i murowanych filarach, o które rozbija się szemrzący potok. Pomysł oryginalny, wywołany koniecznością, ale i wdzięczny, i praktyczny” – pisał „Tygodnik Ilustrowany”.

Ojcowski Park Narodowy: Kaplica Na Wodzie

Fot. Shutterstock.com

Styl zakopiański w Ojcowie?

U stóp ojcowskiego zamku, przy głównym parkingu w Ojcowie, stoi niski drewniany budynek z 1930 r. Z oddali przyciągają wzrok białe zdobienia kontrastujące z zielonymi ścianami. To dawna poczekalnia autobusowa, w której dziś mieści się biuro PTTK, a dekoracje nawiązują do witkiewiczowskiego stylu zakopiańskiego. Jeśli się przyjrzeć uważniej, zobaczymy, jak z pokrytego mchem dachu wyrastają dwa wielkie pnie wciąż żywego drzewa, rosnącego wewnątrz budynku.

Jonaszówka

Gdyby nie drzewa, można by z Jonaszówki zobaczyć nawet Bramę Krakowską. Ale to wciąż dobry punkt widokowy, z którego rozpościera się panorama Ojcowa, Doliny Prądnika i wylotu Doliny Sąspowskiej. A tuż u podnóża skały powstały stawy z hodowlą pstrąga tęczowego, nawadniane przez potok Sąspówka. O świcie można dostrzec czaplę siwą, a o zmierzchu polujące nietoperze.

Park Zamkowy

Między willą Zawiszówka a skałami Prałatki rozciąga się Park Zamkowy. Kiedy Ojców miał status uzdrowiska, na teren parku wchodziło się z kartą uzdrowiskową – dziś wstęp jest wolny. Oprócz starych willi zobaczymy m.in. kapliczkę z figurą św. Jana Kantego. Niestety oryginalna XIX-wieczna rzeźba została skradziona. Zastąpiono ją nową.

Pieskowa Skała

28 kwietnia tego roku zamek ponownie udostępniono dla zwiedzających, po blisko dwuletniej przerwie na renowację. Odświeżone zostały elewacje korpusu głównego i poszczególnych bastionów. Ekspozycja wewnątrz obejmuje dzieła sztuki europejskiej od średniowiecza aż po dwudziestolecie międzywojenne (m.in. Delacroix, van der Helst, Malczewski). Na drugim piętrze, w komnacie z oryginalnym XVI-wiecznym malowidłem ściennym, urządzono wystawę opowiadającą historię Pieskowej Skały.

Jaskinia Wierzchowska Górna

Z Ojcowa dojedziemy tu w kwadrans. Choć nie leży na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego, to warto ją odwiedzić. Jaskinia jest jedną z najciekawszych poza Tatrami i posiada najdłuższą trasę zwiedzania (700 m). Pierwsi turyści trafili tu w XIX w., ale ślady bytności ludzkiej pochodzą jeszcze z czasów neolitu. Dziś mieszkają tu inne żywe stworzenia – nietoperze i pająki Meta menardi, najbardziej jadowite z polskich pajęczaków i występujące głównie w tym zakątku kraju. Choć ich jad nie zagraża życiu, mimo wszystko cieszę się, że ich nie spotkałam na trasie. Liczyłam natomiast na nietoperze, ale ich kolonie chowają się w niedostępnych zakamarkach jaskini. 

Nazywa się Pico del Teide
Wyprawa tygodnia Nazywa się Pico del Teide

By wejść na sam brzeg krateru, na 3718 m npm potrzebne jest zezwolenie z dyrekcji Parku Narodowego. To jest wydawane bezpłatnie w wielu biurach turystycznych na wyspie.

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.