Podlasie

Suwalszczyzna: Kajakiem przez krainę wzgórz i jezior

Na przepłynięcie Czarnej Hańczy potrzeba ok. 4  dni

fot.: Maciej Landsberg

Na przepłynięcie Czarnej Hańczy potrzeba ok. 4 dni
W tle dzieła ludzi i lodowców: domy, wieże świątyń, pagórki, głazowiska. Na pierwszym planie mieszkańcy wielu kultur. Kilku elementów układanki już brakuje

W synagodze zgasły wszystkie światła. Osób przyszło tyle, że ledwo mieszczą się w starych murach. Rozbrzmiewają pieśni chasydzkie, mieszają się melodie i języki. Młodzi aktorzy śpiewają w świątyni po polsku, po litewsku, po rosyjsku. Biała Synagoga, wybudowana w drugiej połowie XVIII wieku, od przeszło 70 lat nie pełni już swojej pierwotnej funkcji. Po II wojnie światowej była remizą strażacką, magazynem, teraz Ośrodek „Pogranicze – Sztuk, Kultur, Narodów” organizuje w niej debaty, koncerty, spektakle. Dziś udało nam się dostać na spektakl niezwykły – „Kroniki Sejneńskie” – grany już przez trzecie pokolenie miejscowych licealistów. Przedstawianych historii – o pięknej córce żydowskiego krawca, Racheli, o Cygance, co na drzewie

NA TEMAT:

Opowieści sąsiadów

W Sejnach przed II wojną światową mieszkali Polacy, Litwini, Rosjanie–staroobrzędowcy, Żydzi, Cyganie, Niemcy, Tatarzy i Białorusini. Po 45 roku w miasteczku pozostali przedstawiciele tylko 3 pierwszych grup narodowościowych. „Zbieramy opowieści i dobre, i bolesne, takie jak historia tego miasta. Wszystko po to, aby chronić, to, co dobre, a pozbyć się tego, co złe”, mówi na scenie reżyserka kronik Bożena Szroeder, nagradzana wraz ze wszystkimi aktorami spektaklu gromkimi brawami. Historia Sejn i praktycznie całej Suwalszczyzny nie jest łatwa do zrozumienia – kto jest tu u siebie, a kto w gościnie? Sejneńszczyzna w samym XX wieku przechodziła z rąk do rąk aż 11 razy, konfliktów o granicę było jeszcze więcej. „Przynależność narodowa też nie zawsze jest oczywista”, opowiada Konrad, białostocczanin, którego dziadek zakładał tu oddział Teatru Dramatycznego z Białegostoku. „Miejscowy gajowy jest na przykład rdzennym Polakiem i ma na nazwisko Maciejunas, a jego żona, rdzenna Litwinka, z domu jest Wiślańska. Nie ma prostych podziałów...” Dziś o przesuwaniu granic nikt już poważnie nie myśli, Polacy mieszkają w Suvalkiji, Litwini na Suwalszczyźnie. Choć konflikty zdarzają się i obecnie. Rok temu grupa wandali zamalowała w okolicach Puńska – nazywanego stolicą Litwinów w Polsce – napisy litewskie na biało-czerwono. Tablice usunięto, jednak głaz pamiątkowy przed Skansenem Litewskiego Centrum Kultury Ludowej wciąż stoi zdewastowany. Aby budować mosty między narodami i religiami, powstała w Sejnach Fundacja i Ośrodek Pogranicze. Działają nie tylko w Sejnach, lecz na całym pograniczu polsko-litewsko-białoruskim. Kalendarz letnich imprez mają wypełniony po brzegi, a w Kransnogrudzie stworzyli właśnie Międzynarodowe Centrum Dialogu.

Wiersze nad jeziorem Hołny

Przez zielony ogród i czerwony ganek wchodzimy do dworu w Krasnogrudzie. Ganek jest w kolorze mercedesa, który niegdyś przywoził tu letników. Później był busz i dzicz. W 2010 roku ruszyło karczowanie zarośli, porządkowanie terenu i odbudowa modrzewiowego dworku należącego niegdyś do rodziny Miłoszów, w którym niejedne wakacje spędzał młody Czesław. Tutaj nawet, odrzucony przez dużo starszą od siebie letniczkę, podjął próbę samobójczą, grając w rosyjską ruletkę. W Krasnogrudzie poznać można ciekawostki i ważne daty z życia poety, nie jest to jednak typowe muzeum biograficzne. Tutaj najważniejsze są wiersze Czesława Miłosza, które stają się inspiracją do rozmów o emigracji, powrotach i pograniczu, ojczyźnie, której Miłosz szukał na Litwie, w Polsce, we Francji i w Kalifornii. Oprócz muzeum w ramach Międzynarodowego Centrum Dialogu powstały też w Krasnogrudzie przestrzenie warsztatowe, biblioteka i kawiarnia, w ogrodzie i nad jeziorem Hołny stworzono instalacje artystyczne. Wszystko w zgodzie z suwalską przyrodą.

 

Cały artykuł przeczytasz w najnowszym wydaniu magazynu Podróże.

WSZYSTKIE TRZY PRZYKAZANIA INKÓW
Wyprawa tygodnia WSZYSTKIE TRZY PRZYKAZANIA INKÓW

Wielu Peruwiańczyków marzy, by posiąść więcej, niż tylko czas. Wielu ucieka z prowincji i osiedla się w coraz bardziej pęczniejącej stolicy. Tu dopiero doznają przebudzenia.

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.