Porady

Jak się ogrzać zimą? Sprawdzone sposoby, porady ekspertów

Grzegorz Dzięgielewski, 4.01.2017

Jak się ogrzać zimą

fot.: www.shutterstock.com

Jak się ogrzać zimą
Zima nie gryzie! Co najwyżej szczypie w policzki. Ale z takim rumieńcem każdemu do twarzy. Wystarczy odpowiedni sprzęt i stosowanie sprawdzonych metod, a zasypane śniegiem przestrzenie będą nas zachwycać nie tylko na zdjęciach. Podpowiadamy, jak chronić się przed zimnem w podróży.

Jako gatunek pochodzimy z ciepłych krajów. Ma to swoje konsekwencje. Przy temperaturze poniżej 20°C musimy narzucić na siebie coś z długim rękawem, by przestać dygotać. Gdy stopni robi się o połowę mniej, nawet palce dłoni przestają nas słuchać i robią się nieporadne. Na mróz natura nie da nam innej rady niż „nie wystawiaj nosa za próg”.

Na szczęście technologia ma tu nieco więcej do powiedzenia. Specjalne tkaniny, oddychające i wodoodporne warstwy, rozgrzewające gadżety i sprawdzone strategie przetrwania stają się naszymi sojusznikami w walce ze śniegiem, mrozem i wiatrem. Dzięki nim nie będziemy już dygotać. Nawet przy -20°C.

NA TEMAT:

Ubieranie się „na cebulkę”

Z dzieciństwa pewnie dobrze pamiętamy babcine rady, by zimą ubierać się „na cebulkę” – nie polegać na jednym grubym ciuchu, a budować barierę warstwa po warstwie. To wciąż aktualne. Tej samej rady na temat zimowego stroju udziela Jacek Będkowski, organizator kursów lawinowych w Schronisku Murowaniec na Hali Gąsienicowej. O ile jednak cebula stara się mieć swoich warstw jak najwięcej, nam Jacek radzi poprzestać na trzech.

Pierwszą, najbliższą ciału, powinna być bielizna termoaktywna z mieszanki syntetycznych tkanin. Warto zadbać, by znalazła się w niej wełna z owiec merynosów, bardzo ciepła, a przy tym przyjemna w dotyku. Najważniejszą cechą bielizny termicznej jest odprowadzanie potu na zewnątrz, tak by ciało pozostało suche i nie ochładzało się. W tej roli nie sprawdzają się bawełniane koszulki – nasiąkają potem i potrafią porządnie wyziębić organizm.

Ruch pomaga rozgrzać się zimą

Fot. Shutterstock.com

Z tego względu warto uważać, by zimą nie chodzić zbyt szybko i przez to się nie spocić. Dobierając więc drugą, docieplającą warstwę odzieży, pamiętajmy, że będziemy się w swoim ubraniu poruszać i dostosujmy jego grubość do panujących warunków. Zależnie od nich może to być więc polar lub lekka kurtka puchowa. Ważne, by żadne z nich nie posiadało membrany chroniącej przed deszczem i wiatrem.

To zadanie dla ostatniej warstwy – bluzy softshell (gdy chłodzi nas tylko wiatr) lub kurtki z membraną z materiałów takich jak goretex czy HyVent (gdy poza wiatrem atakuje też deszcz lub śnieg).

Trzy warstwy powinny tworzyć spójny system. Żadne z ubrań nie może być zbyt ciasne, bo to prowadzi do odmrożeń. Powietrze zostawione między warstwami działa jak dodatkowy izolator cieplny.

Jak ogrzać nogi

Spodnie

W przypadku nóg stosujemy tę samą zasadę, pomijając jedynie środkową, dociepleniową warstwę – nogi są podczas pieszej wycieczki bardziej aktywne niż reszta ciała. Z tego też powodu na zimowych wędrówkach nie zawsze dobrze sprawdzają się spodnie narciarskie. W raźnym marszu może okazać się, że będzie w nich za ciepło.

Buty

Buty powinny obowiązkowo posiadać grubą podeszwę. Gdy nawet ona nie może zapewnić izolacji, wypełnijmy je wkładką ocieplającą. Trzeba też zadbać, by wilgoć nie dostała się do środka.

Stuptuty

Jeśli czeka nas marsz w głębokim śniegu, nieodzowne okazują się stuptuty. To ochraniacze przypinane na stopę i łydkę, które zapobiegają dostawaniu się śniegu do buta.

Stuptuty pomagają chronić nogi

Fot. Shutterstock.com

Ciepło nie ucieka przez głowę

Chronić trzeba też kończyny górne. Kamila Kielar, podróżniczka specjalizująca się w zimowych wyprawach w tundrę, poleca swoją metodę noszenia dwóch lub więcej par rękawiczek, tak by w razie potrzeby zdjęcia tej wierzchniej, nie zostać na mrozie z gołymi dłońmi.

Z tego samego powodu uczula na nieodkrywanie nawet najmniejszych fragmentów ciała np. na nadgarstku, szyi i głowie. Sama bowiem głowa, wbrew temu, co się powszechnie uważa, nie odpowiada za większość strat ciepła organizmu (teorię tę łatwo obalić, wychodząc na mróz z sauny w grubej zimowej czapce i... stroju kąpielowym). Naraża nas jednak na wychłodzenie właśnie przez to, że trudno ją okryć.

Ciepło nie ucieka przez głowę

Fot. Shutterstock.com

Nosić więc należy czapki zakrywające także zatoki, twarz smarować kremem, a w razie silnych wiatrów osłaniać ją szalikiem lub buffem, czyli pomysłowym skrzyżowaniem szalika z czapką kominiarką.

Ogrzej się od środka

Na dłuższe przebywanie na mrozie Grzegorz Klochowicz z warszawskiego Sklepu Podróżnika poleca ogrzewacze chemiczne. Są dwa typy tych gadżetów. Te jednorazowe, wsunięte do rękawiczki lub buta, po złamaniu lub zmięciu torebki dają ciepło przez kilka godzin. Wielokrotnego użytku działają tylko przez kilkadziesiąt minut, ale wystarczy je wygotować w wodzie, by „naładowały” się ponownie.

Nasz własny organizm też potrafi produkować ciepło, o ile zostanie zaopatrzony w odpowiednie „paliwo”. Należy dostarczać mu gorących posiłków, które, jak zapewnia Kamila Kielar, świetnie wpływają na samopoczucie i morale. Zaleca więc, by zawsze, gdy biwakujemy na zewnątrz, mieć ze sobą sprzęt do gotowania i spożywać głównie pełnowartościowe liofilizaty – te na pewno nam nie zamarzną. Kiedy nocujemy pod dachem, mamy więcej opcji do wyboru. Starajmy się, by nasza dieta była kaloryczna, a zarazem lekka i różnorodna.

Kluczowe jest też unikanie odwodnienia organizmu. Od razu stajemy się przez nie bardziej podatni na zimno. Dlatego płyny trzeba uzupełniać, najlepiej gorącymi, posłodzonymi napojami. W utrzymaniu ich w odpowiednio wysokiej temperaturze pomogą termosy.

Jak się ogrzać - pij gorące napoje

Fot. Shutterstock.com

Wbrew popularnym mądrościom bardzo kiepskim rozgrzewaczem jest alkohol. Jego picie daje złudne wrażenie ciepła, gdy w rzeczywistości wychładza on organizm. Lepiej powstrzymać się od picia napojów wyskokowych lub przynajmniej zaczekać z nimi, aż wrócimy do ciepłej izby.

Jak się ogrzać zimą – podstawowe zasady:

  • Poza nawadnianiem organizmu warto zadbać o to, by był… zdrowy. Nawet małe przeziębienie pogarsza wytrzymałość w trudnych warunkach. Poprawi ją za to solidna porcja snu i pożywne śniadanie przed wyjściem na zimne powietrze.
  • Jacek Będkowski podpowiada też, by umiejętnie gospodarować ciepłem. W słońcu i przy nieco wyższych temperaturach zachęca, by zrezygnować z wierzchniej warstwy ubrania podczas stromych podejść i unikać sytuacji, gdy będzie ono mokre od naszego potu, bo to może się szybko zemścić.
  • Z kolei przy silnych mrozach i wychładzającym wietrze radzi jak najwięcej się poruszać – gdy stoimy w miejscu, zwężają się naczynia krwionośne i wtedy łatwiej o odmrożenia. Warto więc skracać czas postojów do minimum, dogrzewać się wtedy dodatkową kurtką i założyć na głowę jeszcze jedną czapkę.
  • Nawet przy większym wysiłku pamiętajmy o oddychaniu nosem, a nie ustami (a zwłaszcza nie przez szalik, który w ten sposób łatwo w kilka godzin zamienić w bryłę lodu), by niepotrzebnie nie tracić w ten sposób ciepła. Z tego też względu lepiej nie mówić za wiele i kontemplować zimowy krajobraz w milczeniu, nawet gdy maszerujemy w doborowym towarzystwie.

Przygotuj się do zimy praktycznie

A na takie z pewnością trafimy na kursach lawinowych organizowanych np. w każdy zimowy weekend w schronisku Murowaniec na Hali Gąsienicowej (www.kursylawinowe.pl).

Dobrym treningiem dla tych, którzy chcieliby nabrać doświadczenia w turystyce zimowej, będzie także Winter Camp odbywający się co roku w lutym w Gorcach. Pod szczytem Turbacza powstaje namiotowe miasteczko dla amatorów spania na śniegu. To nie tylko szansa na spotkanie z ludźmi, którzy nie boją się zimy, ale przede wszystkim okazja, by wiele się od nich nauczyć (www.wintercamp.org.pl).

Winter Camp w Gorcach

Winter Camp w Gorcach, fot. Shutterstock.com

Na obu imprezach przekonamy się bowiem, że wiedza teoretyczna na temat poruszania się w mroźnych przestrzeniach to jedno, a najbardziej liczy się umiejętność szybkiego zastosowania jej w praktyce.

Na Wschodnim Szlaku Rowerowym Green Velo w Świętokrzyskiem
Wyprawa tygodnia Na Wschodnim Szlaku Rowerowym Green Velo w Świętokrzyskiem

Na wyjazd na szlak rowerowy Green Velo czekaliśmy około trzech lat. Tyle czasu minęło od pierwszych plotek o rowerowej autostradzie w Polsce wschodniej do naszej pierwszej wycieczki. Czy 300-milionowa inwestycja zmieniła turystykę rowerową w Polsce?

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.