ALBANIA

Albania: wakacje nad Adriatykiem

Aleksandra Zagórska-Chabros, 21.06.2017

Wakacje w Albanii: Ksamil i wysepki z drona

fot.: Aleksandra Zagórska-Chabros

Wakacje w Albanii: Ksamil i wysepki z drona
Przez lata Albania była odizolowana od reszty świata, ale po upadku komunizmu i transformacji otworzyła się na turystów. Zobaczą tu oni niesamowitą przyrodę, dziewicze góry, a przede wszystkim aż 362 km bardzo różnorodnego wybrzeża. Może warto więc zaplanować wakacje w Albanii?

Do Albanii, jak większość turystów, wjeżdżamy od północy, z Czarnogóry. Pierwsza na trasie jest Szkodra, położona między Jeziorem Szkoderskim a podnóżem Gór Przeklętych. To idealne miejsce, by zapoznać się z albańską atmosferą i zasadami obowiązującymi na drogach.

Gdy byliśmy tu pierwszy raz, spore wrażenie zrobił na nas chaos panujący na centralnym rondzie Demokracji. We wszystkich kierunkach przemieszczali się piesi i rowerzyści (jest ich tak wielu, że Szkodra bywa nazywana Małą Holandią), jakiś autobus skrócił sobie drogę, jadąc pod prąd, a właściciele zaparkowanych samochodów bez większych przeszkód zdejmowali z kół blokady i odjeżdżali bez płacenia mandatu. Mimo to ruch uliczny był i jest na tyle płynny i powolny, że do wypadków dochodzi dość rzadko.

NA TEMAT:

 

Wakacje w Albanii. Przystanek: Szkodra

W Szkodrze odwiedzamy Muzeum Historyczne w staroalbańskim domu, gdzie oglądamy dawne pokoje mieszkalne, ekspozycję archeologiczną i wystawę malarstwa. Od przewodnika dowiadujemy się, że niegdyś sporo Albańczyków studiujących sztuki piękne przyjeżdżało na wymiany do Polski, na ASP w Krakowie.

Warta uwagi jest także Fototeka Marubi. Marubi, włoski emigrant, przybył do Albanii w 1856 r. i właśnie w Szkodrze zaczął uwieczniać mieszkańców i niezwykłe krajobrazy północnej części kraju.

Pobyt w mieście jak zwykle kończymy spacerem po deptaku Ildromeno, zwanym włoską uliczką. Pięknie wyremontowane kamienice kryją restauracje, hotele i sklepy.

Najdalej na północ wysunięty kurort Albanii

Ze Szkodry kierujemy się do Velipoji, najdalej na północ wysuniętego kurortu Albanii. Odkrywamy, że od czasu naszego pobytu kilka lat temu sporo się zmieniło. Wtedy odstraszały budowy, teraz na plaży stoją liczne beach bary, leżaki i parasole do wynajęcia. Wypoczywają tu głównie turyści z Albanii i krajów ościennych, przez co ceny są przystępne, a atmosfera nieco bardziej swojska. Czasem nawet za bardzo, o czym przekonujemy się, gdy postanawiamy przenocować na dziko na plaży na południe od miasta, bliżej portowego Shengjinu.

Na ten mniej zagospodarowany fragment wybrzeża zaglądają głównie rybacy i ambitni spacerowicze z Velipoji. Poza nimi na plaży grasuje stadko świń, czyszczące piasek z resztek jedzenia i śmieci. O świcie próbują sprzątnąć także nasz namiot, ale na szczęście zamiast tego postanawiają rozstrzygnąć jakiś ważny spór. Dwie dorodne świnie zaczynają walczyć, wydając z siebie tak przeraźliwe odgłosy, że podrywają nas na równe nogi.

Półwysep Rodonit

Po wizycie w Velipoji nie możemy się doczekać półwyspu Rodonit. Ten niezwykle fotogeniczny zakątek jest łatwiej dostępny, odkąd Albańczycy poprowadzili tu asfaltową szosę. Dzięki niej możemy bez trudu dotrzeć na kraniec półwyspu. Podziwiamy średniowieczny kościół Skanderbega, ruiny twierdzy, piękną plażę, bunkry oraz przechadzające się wśród traw żółwie.

Najważniejsze jednak, że można nocować tu na dziko. Jest dostęp do słodkiej wody, a od niedawna – także toalety. Wystarczy tylko uiścić opłatę za wjazd. Za równowartość ledwie 3 zł od samochodu śpimy w hotelu z milionem gwiazdek – Rodonit leży daleko od większych miast, więc rozkoszujemy się widokiem rozgwieżdżonego nieba.

***

Cały artykuł o wakacjach w Albanii przeczytasz w lipcowym wydaniu magazynu „Podróże”. 

Podróże - lipiec 2017

W numerze także: Czarnogóra, Chorwacja pod żaglami, Słowenia, wyprawa na Kilimandżaro i rowerowa pętla wokół Tatr.

Siedem odsłon Malty
Wyprawa tygodnia Siedem odsłon Malty

Niewiele jest takich państw na świecie, które pomimo niewielkiej powierzchni jaką zajmują, mogą zaoferować całe mnóstwo atrakcji nawet najbardziej wymagającemu podróżnikowi. Malta kusi bogactwem kulturowym, urokliwą architekturą i błękitnymi lagunami.

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.