Wasze wyprawy

Kilimandżaro - Hakuna Matata!

Kilimandżaro

fot.: rudiman

Kilimandżaro
Kilimandżaro - góra stosunkowo łatwa. Niemniej, nie należy jej lekceważyć, gdyż ma aż 5895 m n.p.m., zatem wymaga aklimatyzacji. Relacja pokazuje, że nawet osoba niemająca do czynienia z górami na co dzień, dzięki dobrej kondycji może zdobyć Dach Afryki.

Niecały rok temu postanowiłem, że zdobędę Kilimandżaro. Dlaczego? Ot tak, po prostu! Podobno nie jest to zbyt wymagająca góra pod kątem technicznym - nie potrzeba linek, uprzęży, raków i innego sprzętu specjalistycznego. Pomyślałem sobie: "Kondycję mam, lubię chodzić, lubię biegać, dam radę". W ciągu następnych 3 miesięcy zebrałem ekipę. Skoro się powiedziało A, trzeba powiedzieć B. Tyle osób zaangażowanych, nie wypada już odwoływać... Machina ruszyła! Przyszedł czas na kompletowanie ekwipunku, którego mimo wszystko było sporo. Poza sprzętem trekkingowym, którego w moim wyposażeniu brakowało, gdyż to pierwsza tego typu wyprawa, pozostało dużo spraw medycznych do załatwienia - szczepienia, leki, apteczka, itp. Styczeń - loty zarezerwowane - tym bardziej nie ma już odwrotu. Od tego czasu dużo czytam na temat gór, wspinaczki, trekkingu i samego Kilimandżaro. Im więcej czytam, tym bardziej zaczynam żałować swojej decyzji. Początek łatwy, im wyżej, tym gorzej - ból głowy, mdłości, wymioty, brak apetytu... Ale to nie koniec - w skrajnych przypadkach - ostra choroba wysokościowa, obrzęk płuc, wreszcie obrzęk mózgu. Pięknie! A najgorsze z tego wszystkiego jest to, że nie będę miał na to zupełnie wpływu. Mogę poćwiczyć wytrzymałość i kondycję, ale nigdy nie będę w stanie przewidzieć, co się ze mną stanie w warunkach wysokogórskich, jeśli fizycznie się tam nie znajdę. Wniosek jeden - pierwsza próba, a zarazem próba generalna to już samo wejście na górę - tam w Tanzanii. Organizm albo to zaakceptuje, albo nie - szanse 50/50. Kto nie ryzykuje, ten nie ma!

Czas leci szybko... Tak szybko, że nie zdążyłem się zorientować, kiedy nadszedł dzień wylotu. Spotykamy się prawie całą ekipą na lotnisku w Berlinie, ostatnia osoba dołącza do nas w Amsterdamie. Stamtąd już wszyscy lecimy do Tanzanii i lądujemy na lotnisku o wdzięcznej nazwie Kilimandżaro (JRO).

 

1
1

Procedury lotniskowe na miejscu trwają sporo ponad godzinę. Jedno okienko - zapłata za wizę, drugie okienko - wbicie pieczątki do paszportu, trzecie okienko - pobranie odcisków palców. I ponad dwustu pasażerów do obsłużenia. Tragedia. Jak w końcu po 21:00 udaje nam się wydostać z lotniska - jedziemy bezpośrednio do naszego hotelu, gdzie mamy się zameldować i spotkać z naszymi przewodnikami, którzy sprawdzą nasz ekwipunek. Wybija 23:00 - trzeba iść spać, bo jutro o 8:00 pobudka i zaczynamy nasz trekking. Trasa, którą wybraliśmy to Machame Route, która łącznie z wejściem i zejściem ma długość około 100 km.

 

4
4

Rano ładujemy nasze wszystkie bagaże na wielkiego busa i razem z naszą ekipą przewodników i kucharzy jedziemy do bram parku narodowego, skąd rozpoczniemy nasz trekking.

3
3

W drodze po raz pierwszy naszym oczom ukazuje się Kilimandżaro, na widok którego każdy zrozumiał, na co się porwał. Wśród niektórych zaczynają pojawiać się pierwsze wątpliwości, czy damy radę. Ten majestatyczny widok na tę potężną górę spowodował, że co najmniej połowa z nas nabrała trochę pokory.

4
4

Po wielu formalnościach zaczynamy naszą wyprawę na Kilimandżaro. Początek to Machame Gate na wysokości 1,800 m n.p.m.

Azory- Pomiędzy dwoma Światami.
Wyprawa tygodnia Azory- Pomiędzy dwoma Światami.

Gdzieś na środku Oceanu Atlantyckiego, pomiędzy Lizboną a Nowym Yorkiem, znajdują się Azory - archipelag dziewięciu portugalskich wysp o wulkanicznym rodowodzie.

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.