Moja podróż marzeń

Obok drzwi stoi Twój plecak. Zapakowany według wskazówek doświadczonych podróżników. Sam nie umiałbyś go właściwie wyposażyć, bo jesteś amatorem w wyjazdach w „wymagające” regiony. Tydzień temu dowiedziałeś się, że wygrałeś egzotyczną wyprawę.

Lubisz ryzyko i niespodziewane skoki adrenaliny. Pojawiasz się na lotnisku. Tak naprawdę jest Ci obojętne, dokąd się udasz. Na świecie jest tyle cudownych miejsc i je wszystkie warto doświadczyć. Tak, dosłownie doświadczyć, bo w prawdziwej podróży nie chodzi o oglądanie, lecz o przeżycie, przygodę, zapamiętanie oraz naukę dla siebie oraz przekazanie innym tych cennych doświadczeń. Dla Ciebie ważne jest, że po powrocie do codzienności wykorzystasz swoje naładowane akumulatory, energię i optymizm do efektywniejszego i pełniejszego życia. Wyruszasz więc na wymarzoną wyprawę. Praktycznie nic nie wiesz o mieszkańcach, kulturze, obyczajach, tradycji, klimacie, zagrożeniach w tym kraju.

Nigdy nie byłeś harcerzem ani uczestnikiem szkoły przetrwania. Zdajesz sobie sprawę, że czasami może być trudno, ale od urodzenia jesteś niepoprawnym optymistą. Wierzysz w swoje możliwości i siłę swojego uśmiechu. Jesteś przekonany, że radość życia pomoże Ci w najtrudniejszych momentach. Ta wyprawa pozwoli Ci lepiej poznać samego siebie. Nie możesz oderwać się od swojej „komórki”, laptopa, Internetu, spotkań biznesowych. Praca na odpowiedzialnym stanowisku tak Cię pochłania, że czasami nie zauważasz, jak błahe są w rzeczywistości Twoje problemy.

Lądujesz w kraju X. Ale tu pięknie! I Ci ludzie, tacy uśmiechnięci! Ktoś Cię woła. Haaalllooo!!! Zawsze chciałeś się gdzieś zgubić. Wtedy poznajesz te najciekawsze, jeszcze nie odkryte przez rzesze turystów zakątki. To wtedy napotykasz na swojej drodze „tych tutejszych”. Spotkania z „miejscowymi” są przecież dla Ciebie nieodłączną i niezbędną częścią prawdziwej wyprawy.  Pytasz ich o drogę, oni zapraszają Cię na kolację. Zachwycasz się ich tradycyjnymi potrawami, choć tak naprawdę to mięso nie smakuje jak kurczak. Nawet nie chcesz wiedzieć, co to naprawdę jest. Pokazują Ci swoje codzienne życie – wcale nie jest ono tak bardzo inne od Twojego. Ty wykorzystujesz w nim jedynie inne przedmioty do realizacji podobnych celów. Halo, halo! Wracaj! Zawożą Cię do hotelu. Trzygwiazdkowy. Ale nie jesteś w Polsce. Tu trzy „gwiazdki” mają inną wartość. Ten śpiwór, który kazali Ci zapakować, jednak się przyda. Na próżno go nie tachałeś. Ale tak naprawdę, masz już dosyć tych wygodnych łóżek hotelowych, wszędzie białych ręczników, wciąż takich samych bufetów śniadaniowych.

Wreszcie jakaś przygoda, wow! Dziś nocujesz tu, jutro tam - w hamaku, namiocie lub tutejszej chatce. Dziś jesz po europejsku, jutro... zobaczymy, co znajdziesz w przyrodzie. Dziś lecisz samolotem, jutro przemieszczasz się jeepem, a pojutrze...uważaj na krokodyle – ta tratwa nie jest stabilna. Nurkujesz i podziwiasz rafę, podglądasz polowanie tygrysa i poznajesz fascynujące życie „tutejszych”. Dżungla, rafa, pustynia, wulkan, gejzer, kanion – nie tak pięknie je sobie wyobrażałeś. Widok śladów starożytności i pozostałości pierwszych cywilizacji przypominają Ci o lekcjach historii. Szybko weryfikujesz w pamięci zdjęcia ze szkolnych podręczników i popularnych przewodników. Po raz kolejny teoria nie sprawdza się w praktyce, bo teraz te obrazy zdecydowanie pięknieją.

Choć czas wyprawy szybko biegnie, Ty masz jednak wrażenie, że te kilka dni zatrzymały Cię w Twoim codziennym pędzie. Wsiadasz do amolotu, znajdujesz swoje miejsce i zamykasz oczy. W swoich myślach zapisujesz najpiękniejsze krajobrazy, które w ostatnich dniach zobaczyłeś. Przypominaz sobie o zabawnyh sytuacjach, które przeżyłeś oraz o epizodach, podczas których nie było Ci „do śmiechu”. Zapamiętujesz uśmiechniętych mieszkańców – w Twoich trudnych życiowych momentach to oni będą Ci przypominać, że mogło być przecież jeszcze gorzej. Pragniesz zachować w pamięci jak najwięcej. Taka sama podróż nigdy nie zdarza się dwa razy, choćbyś wracał wielokrotnie w to samo miejsce. Twoje oczy otwierają się mimowolnie. Widzisz lampę zwisającą z sufitu Twojej sypialni.

Zdajesz sobie sprawę, że to był tylko sen. Sen o MOJEJ podróży marzeń... Wczoraj wieczorem, jak się spotkaliśmy, rozmawialiśmy długo o naszych pasjach. Opowiadałam Ci, jak wyglądałaby moja podróż marzeń. Twoje senne wyobrażenia były powtórzeniem mojej opowieści. Nie wiem jak to się stało, ale wyśniłeś wiele szczegółów. Pamiętasz mnie? Kasia z Łodzi, blondynka, z dystansem do siebie i świata, kochająca podróże i przygodę... Więcej nie muszę Ci mówić – poznałeś mnie dobrze i moje wyobrażenia podróżnicze. A teraz... idź spać dalej. Życzę Ci cudownych snów o TWOICH podróżach marzeń oraz wiary w to, że któregoś poranka obudzisz się w miejscu ze swojego snu.

Karmøy - Siedziba Królów Wikingów
Wyprawa tygodnia Karmøy - Siedziba Królów Wikingów

Na brzegach Skandynawii zrodziła się jedna z najbardziej wojowniczych kultur – Wikingowie. Przez 300 lat pustoszyli oni Europę od Wysp Brytyjskich, przez Normandię, po Bliski Wschód, a nawet Amerykę budząc wszędzie strach i grozę.

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.