Wasze wyprawy

Moje smaki Sri Lanki

Moje smaki Sri Lanki

fot.: dipolka

Kokos - herbata - curry - po prostu Perła Oceanu Indyjskigo, czyli Sri Lanka

Uwielbiam podróże, jeździć po świecie, poznawać nowe miejsca, nowych ludzi, kulturę, zwyczaje, docierać tam, gdzie nie dojeżdżają autokary z masową turystyką. Moim ostatnim doświadczeniem, podróżą, która mnie zafascynowała byla Sri Lanka. W grudniu, kiedy u nas zimno, szaro i ponuro, dzień krótki i każdy chetnie zapadłby się w sen zimowy i obudzil się z pierwszymi promieniami wiosennego słońca - ja poleciałam na Ceylon.Na lotnisku w Colombo czekał już na mnie zaprzyjaźniony syngalezi Antonio. Z Tonym znamy sie już dłuższy czas, poznaliśmy sie w Europie, w Szwajcarii. A teraz on mnie zaprosił do siebie. Serdeczny, skromny, wesoły, jeździ Tuk-Tukiem, wozi turystów, a jego dom jest otwarty i przyjazny. Żona Melani przygotowuje przepyszne dania tradycyjnej kuchni, a w ogrodzie zawsze znajdzie sie świeży kokos z orzeźwiajłcym sokiem do wypicia. Już podróż z lotniska przez Colombo na południe wyspy do miejscowości Beruwala byla pełna wrażen. Ruchliwe ulice, gwar miasta, przewijajacy sie barwny tłum, piękne kobiety w kolorowych sari, mężczyźni w spódnicach, gromadki rozbawionych dzieciaków. Mój pierwszy posiłek - śniadanie w podrzędnym barku nie przypominalo wytrawnego śniadania w hotelu. Zamiast płóciennych serwetek były kawałki gazet, a herbatę serwowano w małych aluminiowych kubeczkach. Ale co to była za herbata...... Jestem miłośniczką kawy, do tej pory mówilam, że nie lubię herbaty. Do czasu aż nie spróbowałam prawdziwej herbaty na Sri Lance !!! Do tego zjedliśmy typowe śniadanie lankijczyków, czyli nadziewane placuszki z ciastowatego naleśnika zawijane z różnymi nadzieniami, tzw rotty, z rybą, warzywami, jajkiem, pychotka!!! Do dziś pamiętam ten pierwszy smak - smak mojej Sri Lanki. Przejeżdżalismy przez całe miasto- chłonęłam każdy dźwięk ulicy, nie mogłam oderwać oczu od ulicznych straganów pełnych egzotycznych owoców, przypraw. Powoli mijalismy nędzne dzielnice, gdzie w malutkich drewnianych domkach mieszkały cale pokolenia. Czułam sie jak na filmie przyrodniczym, chłonelam ten kraj wszystkimi zmysłami. A to był dopiero poczatek. Spragnieni zatrzymaliśmy się - kupiliśmy w przydrożnym straganie kokos, którego sok to najlepsze zródło świeżego napoju. A równowaga glukozy i potasu zawarta w tym soku sprawia, że nie tylko szybko gasi pragnienie, ale to również idealny napój dla rekonwalescentow. A w razie potrzeby można go podać choremu bezpośrednio w kroplówce. W kolejnych dniach Tony pokazał mi jak wyglada prawdziwa Sri Lanka. Rano wybraliśmy się na targ rybny, zobaczyłam tuńczyki, merliny, latajace ryby, barakudy. Ryby -których nazw nawet nie próbowalam zapamietac. Ale pamietam ten gwar, zamieszanie, przekrzykiwania sprzedawców zachwalajacych swój towar. Nie maja oni tutaj problemu ze sprzedażą ryb. Popyt jest większy niż podaż, a w przypadku nadwyżki zawsze można ryby ususzyć na słońcu. Taka suszona ryba tzw. "malediwska ryba" jest tutaj bardzo popularna i gotuje sie z niej zupę lub oczywiście curry z ryżem. Potem jak w filmie Hichcoka wrażeń i emocji było coraz więcej. Tony zabrał mnie na plantacje herbaty, zobaczyłam jak rośnie pieprz, poczułam zapach drzew cynamonowych i zrobiłam gumę z soku drzew kauczukowych. Zobaczylam prawdziwe życie mieszkanców wyspy - jak "kręcą" papierosy z własnej produkcji tytoniu, jak "produkuja” sznury z włókien z orzechow kokosowych. A wogóle to drzewo kokosowe - to drzewo życia - wykorzystuje się je w najróżniejszy sposób. Sok - to cudowny napój, mleczko kokosowe, miąższ - z którego przygotowuje sie sosy, racuszki, ciasteczka, to dodatek do wszystkiego. Możliwosci sa przeogromnie. Gdy już wszysko wypijemy i zjemy z kokosa, po wyschnieciu ze skorupy robi sie np . sznury , resztki zmielone używane są jako nawóz. A z liści wyplata sić wszystko, kosze, torby, maty, meble. A w końcu z naturalnego syropu z kwiatostanów po fermentacji otrzymuje sie napój alkoholowy Arak. Czyż to nie aż nadto jak na jedno drzewo? Dodajmy do tego, że w cieniu palm na plaży można poleżeć na hamaku. Są piękne, dostojne i malownicze. Z dnia na dzien im bardziej poznawalam mieszkanców i ich wyspę, mój zachwyt rósł. Najpierw kuchnia!!! Na stołach króluje ryż z curry, ale szaleństwo smaków jest o wiele większe niż w Indiach, a sosy bazujące na mleczku kokosowym oraz palace sambole (ostre przystawki) plasuja kuchnie lankijską pomiedzy stylem gotowania indyjskim a tajskim. Do tego należy dodać rzadkie przyprawy, tropikalne warzywa i grube krewetki. Wszyscy lankijczycy - od prezydenta do najbiedniejszego chłopa spożywają posiłek zręcznie posługując się palcami. Człowiek z zachodu z trudem uczy się tej sztuki (podobnie jak używania pałeczek), która wbrew pozorom wcale nie jest łatwa. Chcąc jeść elegancko należy chwytać kęsy opuszkami - nie wolno ubrudzic palców wyżej niż do pierwszej kostki. W calej tej galerii smaków oczywiscie nie może zabraknąć owoców. A jest ich tutaj wprost niezliczona ilość. Samych bananow jest ok. 40 gatunkow: małych, słodkich, cytrynowych, czerwonych itp. A wszystkie aromatyczne, smaczne i pożywne. Sa jeszcze ananasy, mango, papaya, owoce passiflory, rambutany, karambole oraz osławiony durian - duży, zielony, kolczasty, o odstręczającym zapachu, ale przepysznym miąższu o posmaku nugatu. Jest tez Jackfrut - najwiekszy na świecie owoc rosnący na drzewie, o bardzo interesujacym smaku.Tak jak kuchnia lankijska jest urozmaicona, nie mniej interesujaca jest krajobrazowa mozaika. Od tropikalnych plaż i lagun z uroczymi pochylonymi nad piaskiem palmami, po suche sawanny i skaliste góry. Wyspa zadziwia niezwykla jak na swe skromne rozmiary różnorodnością. Urocze malownicze plantacje herbaty, skąpane słońcem lasy deszczowe, puszcza lankijska, a której królem jest słoń oczywiscie. Ale najbardziej wszechobecne sa małpki, hulmany , makaki, ciekawskie choć płochliwe. Widziałam też bawoły błotne - leniwie zażywające kąpieli wśród mokradeł oraz niezliczoną ilosc ptactwa: kormorany, ptaki brodzace i oczywiscie "zwykle" gekony, warany i kameleony Udało nam sie zaobserwować wychodzące z morza samice żółwia, które po złożeniu jaj na plaży powracają w głębiny. Tubylcy już nie zabierają tych jaj dla siebie, tylko odnoszą je na farmy żółwie (za opłatą oczywiście) i tak spokojnie w piasku czekają na wylęg młodych żółwi, a gdy tylko troszkę podrosną wypuszczana są znów na wolność. Sri Lanka to nie tylko wspaniała kuchnia, różnorodna, zadziwiajaca fauna i flora, to równiez bardzo ciekawa i bogata, zróżnicowana etnicznie wyspa. Zaowocowalo to kalejdoskopową mozaiką kultur. Obok siebie żyją wyznawcy Buddy, hinduizmu, muzułmanie, nie brak katolików. Weddowie, syngalezi, lankijczycy, tamilowie. Dominujaca religia jest oczywiście buddyzm, który tutaj na Sri Lance wystepuje w swojej najczystszej postaci. Raz w miesiacu jest Swięto Pełni księżyca - Swięto POYA, jest to szczególnie pomyślny dzień i wszystkie dni w roku pelni ksiezyca są świętami publicznymi. (Najważniejsze to WESAK - w dniu majowej pełni księżyca, obchodzone na pamiatkę urodzin, oświecenia i śmierci Buddy ). Zwiedzanie kraju, poznawanie jego kultury, zwyczajów jest znacznie przyjemniejsze i ciekawsze, gdy mieszkasz razem z "tubylcami". Nie twierdzę, że hotele na Sri Lance lub gdziekolwiek indziej na świecie są złe. Sa bardzo dobre!!! ale... ja preferuję poznawanie świata w sposob "naturalny". Poznaję wtedy całą kulture i zwyczje mieszkanców. Dlaczego figurki Buddy zrobione sa z drewna sandałowego? Co przedstawiaja tradycyjne tańce i maski artystow z Kandy? Co jedzą mieszkańcy wyspy na śniadanie? Dlaczego stupa - zwana tutaj Dagoba - najważniejszy symbol buddyzmu ma właśnie taki kształt i co ona symbolizuje? Co symbolizuje tak naprawde słoń? Jaka jest narodowa, tradycyjna legumina i deser lankijczykow? I dlaczego Pan Młody przed Slubem wrzuca obrączki do misy z woda? Tego wszystkiego nie zobaczysz i nie dowiesz sie jeżdżąc po świecie w klimatyzowanym autokarze. Jeśli ktoś z was chce przeżyć cudowne wakacje (tanio) polecam mojego przyjaciela. będziecie mieli przewodnika, kierowcę i co najważniejsze - miłe i niezapomniane wrażenia. oto adres: Tony`s Guest House Gammadda Road Kaluwamodara Aluthgama Sri Lanka tel: +94 77 622 95 39 mobil: +94 34 2272 020 e-mail :nadeera_cb6@yahoo.com

Siedem odsłon Malty
Wyprawa tygodnia Siedem odsłon Malty

Niewiele jest takich państw na świecie, które pomimo niewielkiej powierzchni jaką zajmują, mogą zaoferować całe mnóstwo atrakcji nawet najbardziej wymagającemu podróżnikowi. Malta kusi bogactwem kulturowym, urokliwą architekturą i błękitnymi lagunami.

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.