Wasze wyprawy

Dubajskie rekordy

Przez okno taksówki

fot.: Jolusia

Przez okno taksówki
Sylwester w Dubaju. W wyobrażeniu wielu z nas to najbardziej spektakularny sposób witania Nowego Roku . I taki był. Ale czy stanowił punkt kulminacyjny pobytu w Emiratach? Trudno powiedzieć. Tam wszystko zadziwia i nie sposób określić , co jest naj….

O 21 naszego czasu Emiratczycy zbierają się u stóp Burj Khalifa by oglądać noworoczne widowisko.  Tegoroczne  rozpoczęło się pokazem fontann , które w pewnym momencie zlały się z efektami świetlnymi na wieżowcu, wyglądającym przez chwilę jak wodospad. Przy dźwiękach arabskiej muzyki rozpoczął się 9-minutowy  pokaz – widowisko pirotechniczne. Wieżowiec zmieniał się w kolejne obrazy a z jego tarasów wystrzeliwały na wszystkie strony fajerwerki  tworząc wirujące kręgi, kaskady świateł, wulkany gwiazd. Wszystko nawiązywało do regionalnej sztuki i muzyki. Najpierw Burj Khalifa przypominał tradycyjny instrument arabski, po chwili pałac , flagę Emiratów, bukiety popularnych tu kwiatów.  W sumie 48 kompozycji. Dopiero po 9 minutach tego widowiska nastąpił 5-minutowy pokaz sztucznych ogni.

Miasto przed północą
Miasto przed północą

Burj Khalifa

Ten wieżowiec kilka razy  znalazł się w księdze rekordów Guinnessa. Symbol Dubaju, duma mieszkańców. Wybieramy się do niego 2 stycznia, sądząc, że fala noworocznych turystów już przeszła. Nic bardziej mylnego. Od równo 10 lat czyli 4 stycznia 2010 r. kiedy oficjalnie otwarto ten najwyższy budynek świata, kolejki do wjazdu  na taras widokowy są takie same.  Kupujemy wiec bilet nie na 124, ale 148 piętro czyli najwyżej na świecie położony taras widokowy. Bilet znacznie droższy ,ale wjeżdża się bez kolejki, no i widok pewnie będzie lepszy. Taras jest ponad pół kilometra nad ziemią.

Burj Khalifa
Burj Khalifa

. Panowie w czarnych marynarkach podają kawę i ciasteczka   a my ostrożnie przyklejamy się do szyby. Pod nami 147 pięter, nad nami 60. Wjechaliśmy windą pokonującą najdłuższą trasę na świecie i jadącą z prędkością 65 km na godzinę. W dole Dubaj jak poustawiana z klocków makieta miasta. Widok rozciąga się na kilkadziesiąt kilometrów. W oddali wybrzeże z wychodzącymi w morze licznymi sztucznymi wyspami. Najsłynniejsza Palm Jumeirah – ma kształt drzewa palmowego wyrastającego z Półwyspu Arabskiego. Pień, 16 ramion (gałęzi) oraz otaczający całość 11-kilometrowy pierścień. Palm Jumeirah to nie tylko atrakcja turystyczna. To luksusowa dzielnica mieszkaniowa z hotelami, kurortami, rezydencjami. Dopiero teraz z góry widzimy jej fantastyczny kształt, nad którym w czasie budowy czuwały satelity monitorujące działania z wysokości 600 km. Palm Jumeirah to najsłynniejsza z palm. Obok są inne, większe, jeszcze w budowie. Daleko poza nimi The World- zbiór sztucznych wysp układających się w mapę świata. Dopiero teraz uświadamiamy sobie, gdzie jesteśmy. Dociera do nas rozmach tego miasta, jego innowacyjność i futurystyczna architektura. Czy oprócz pracowników muzeów ktoś jeszcze pamięta, że nie tak dawno było to miasto rybaków i poławiaczy pereł? Kolejny rzut oka na dzielnicę wieżowców. Każdy z nich jest prawie tak wysoki jak Wieża Eiffla , a i tak trzy razy mniejszy od Wieży Khalifa. Ten gigant za półtora miliarda dolarów powstał na planie inspirowanym kwiatem Hymenocallis. Taki mariaż artystycznej duszy i futurystycznych rozwiązań. Na pasażu przed Burjem prawie wchodzimy na leżących na chodniku dwóch turystów z aparatami fotograficznymi.  Gdy próbujemy sami zrobić zdjęcie, dociera do nas, dlaczego leżą na ziemi – tylko z tej perspektywy da się objąć cały wieżowiec.

Obowiązkowe selfie z widokiem na Dubaj
Obowiązkowe selfie z widokiem na Dubaj

Fontanny

Lazurowe jeziorko u stóp najwyższego na świecie wieżowca. Przez płytką wodę widać wyłożone glazurą dno. Stojące wokół wieżowce szczelnie otaczają zbiornik. Niskie barierki oddzielają spacerowiczów od  brzegów Burj Khalifa Lake . Słońce odbija się od oszklonych ścian sąsiednich budynków. Ludzi multum. Wychodzą z galerii, siedzą w otaczających ją kawiarniach, robią selfie . Z każdą chwilą jednak ta ruchliwa masa barwnych postaci przesuwa się bliżej barierek, aż w końcu otacza zwartym kordonem błękitne jeziorko, które wraz z pierwszymi nutami piosenki „Time to say goodbye” strzela w powietrze strumieniami wody. Największa na świecie multimedialna fontanna rozpoczyna niezwykłe widowisko. Strumienie tańczą i falują, woda wytryskuje na wysokość 150 metrów. Nie wiadomo , w którą stronę skierować wzrok. Fontanna ma długość 275 m czyli więcej niż dwa boiska do piłki nożnej. Najbardziej spektakularne obrazy pojawiają się to z prawa, to z lewa. Trudno nadążyć wzrokiem. Muzyka cichnie, lekka mgiełka opada na twarze, a tłum stoi jak stał, urzeczony niezwykłym widowiskiem.

Fontanny
Fontanny

Jednak najpiękniej jest wieczorem . Za 70 dirhamów kupujemy bilet na półgodzinny rejs łódką . Wtedy z powierzchni jeziora oglądamy spektakl stworzony przez muzykę, strumienie wody oraz światło padające z 6600 reflektorków ukrytych pod wodą. Gdy strumienie opadną i odsłonią Burj , rozpoczyna się kolejny spektakl. Tym razem w rytm arabskiej muzyki wieżowiec zmienia kolory, pokrywając się obrazami płynnie przechodzącymi jeden drugi. Barwne geometryczne wzory, wirujące motywy kwiatowe, psychodeliczne obrazy. Magia na tle ciemnego nieba.

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.