Wasze wyprawy

Ekskluzywne hotele Dubaju

Burdż al-Arab (Wieża Arabów) to jeden z najbardziej luksusowych hoteli na świecie. Fot.: Jarosław To

fot.: Jarosław Tondos

Burdż al-Arab (Wieża Arabów) to jeden z najbardziej luksusowych hoteli na świecie. Fot.: Jarosław To
Nie każdego na nie stać, cena za apartament dochodzi bowiem do 35 tys. dolarów (za dobę!), ale warto o nich wiedzieć, bo wyznaczają nowe standardy. Ekskluzywne hotele Dubaju – bo o nich tu mowa – to Himalaje w branży hotelarskiej.

Najsłynniejszy z dubajskich hoteli to Burdż al-Arab, 321 metrowy budynek o kształcie żagla, który wybudowano na sztucznej wyspie, położonej niecałe 300 metrów w głąb Zatoki Perskiej. Burdż al-Arab w jeżyku arabskim znaczy tyle, co Wieża Arabów. Nazwa nie jest przypadkowa, faktycznie w gronie hoteli jest to prawdziwa wieża, żaden bowiem inny budynek tego typu na świecie nie równa mu się wysokością, i jako taki jest dumą Arabów.
Co ciekawe z zewnątrz hotel nie wygląda na tak wysoki, zwłaszcza jeśli patrzy się na niego od strony pobliskiej miejskiej plaży. Konstrukcja przyciąga jednak wzrok swoim niecodziennym wyglądem, do złudzenia przypominającym żagiel statku dalekomorskiego w pełnej okazałości. Jeszcze do niedawna hotel można było zwiedzać wewnątrz, jednak dla spokoju gości hotelowych liczbę odwiedzających początkowo zmniejszono, wprowadzając słone opłaty za zwiedzanie, a następnie w ogóle zabroniono tu wstępu turystom, którzy nie są gośćmi hotelowymi.
Dużo ciekawszy od Burdż al-Arab jest jednak hotel Atlantis. To jeden z najdziwniejszych budynków świata, który postawiono na zakończeniu Palm Dżumejra - sztucznej wyspy w kształcie palmy, wrzynającej się w Zatokę Perską na kilka kilometrów. Na jej czubku znajduje się właśnie Atlantis. Jadąc w kierunku hotelu trzeba przejechać przez całą wyspę, ale co ciekawe, niemal w ogóle nie czuje się tu, że porusza się po wyspie. Zabudowa jest tu tak gęsta, że ma się wrażenie, że jest się gdzieś w mieście. Dostęp do morza możliwy jest jedynie z „liści", na których znajdują się luksusowe apartamenty. Problem w tym, że wjazdy na każdy pilnują strażnicy, którzy poza rezydentami i zaproszonymi gośćmi nie wpuszczają nikogo.

Wzdłuż drogi, prowadzącej do Atlantis, ciągnie się napowietrzna kolejka. Nieukończona jeszcze (podobnie jak i w całym Dubaju), ale i tak już imponująca. Sam hotel robi ogromne wrażenie, tym większe, im bliżej się podjeżdża. Z bliska całość wygląda trochę jak sceneria filmu science fiction, i chyba nikt nie zdziwiłby się, gdyby wokół zaczęły latać powietrzne taksówki.

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.