Wasze wyprawy

Lofoty

Zielony domek

fot.: darko

Zielony domek
Nigdy nie zapomnę swojego pierwszego przyjazdu w te niesamowite rejony, wysokie niemalże pionowe góry, wyspy pokryte białym puchem oraz zorza tańcząca na nocnym niebie. Piękno tego miejsca jest po prostu oszałamiające.
Hamnoy
Hamnoy
Zorza nad Hamnoy
Zorza nad Hamnoy

To był dobry dzień. Już o godzinie 17:00 wszystko wskazywało na to, że tej
nocy na niebie będzie rządziła zorza. Usiane gwiazdami niebo było obietnicą
nieuchwytnej magii.
Pamiętam, że byliśmy właśnie w trakcie obiadu, pochłonięci własnymi
myślami, gdy ktoś wyjrzał przez okno i z podekscytowaniem zawołał:
- Zielono na niebie!
Niecałe 15 minut później 7-osobowa ekipa siedziała gotowa w czerwonej
Caravelli. Byliśmy gotowi na przygodę, wszystkim błyszczały oczy, a
adrenalina buzowała w żyłach. Nikt nie narzekał na zmęczenie, czy niską
temperaturę. Wiedzieliśmy po co tu jesteśmy i właśnie wtedy, zjednoczeni w
osiągnięciu celu, gnaliśmy przed siebie w wyznaczone wcześniej miejsce,
drogą w kierunku Uttakleiv strand.

Z ekscytacją godną odkrywców
obserwowaliśmy za oknami tańczącą na niebie zorzę, raz po raz uśmiechając
się do siebie. Tak, cieszyliśmy się jak dzieci.

Nie byliśmy jednak jedynymi wielbicielami zorzy. Jadąc na miejsce, mijaliśmy
licznie zaparkowane na poboczu samochody i całkiem sporą grupę podobnych
nam ludzi, pospiesznie rozstawiających statywy.
Czułem, że nasza ekipa jest wyjątkowa. Choć niecierpliwość zżerała nas od
środka, potrafiliśmy opanować emocje, nie wyskakując z vana przy pierwszej
lepszej okazji, byle tylko jak najszybciej sfotografować zorzę.

Hanoy
Hanoy

Oto nadszedł i nasz czas. W końcu dojechaliśmy do celu podróży. Chwila
zamieszania, kilka zachwytów na cześć północnego nieba i już po chwili
większość osób z drużyny kierowała się w stronę plaży, choć niektórzy
postanowili rozstawić swój sprzęt tuż przy parkingu, ciesząc się chwilą bez
pokonywania kolejnych kilkuset metrów.
Obserwowałem przez krótki moment poczynania innych. Tej nocy zorza
przyciągnęła wielu chętnych, chcących oddać jej cześć, nie tylko samych
fotografów. Moim celem i marzeniem była chęć uwiecznienia chwili, poprzezułożenie odpowiedniej kompozycji, tak, by zdjęcie, poza ciałem, miało też
duszę. Chcąc tego dokonać, a także, by uciec od świecących mi po oczach i
wchodzących w kadr świateł latarek czołowych, poszedłem dalej, wzdłuż
kamienistej plaży. W ręku trzymałem statyw, na którym był wpięty aparat.
Szedłem zamyślony, ostrożnie stąpając po śliskich kamieniach.

Latarnia w Gimsoy
Latarnia w Gimsoy

W całym tym pośpiechu dopiero teraz sprawdziłem czy mam kartę i
naładowaną baterię. Gdy upewniłem się, że wszystko w porządku, a w
kieszeniach spokojnie leży zapasowa karta i bateria, poczułem się bezpiecznie.
Teraz już nic nie przeszkodzi mi cieszyć się tą chwilą.
W oddali słyszałem okrzyki radości. I ja uśmiechałem się patrząc na ten
niezwykły spektakl nade mną. Czułem się poruszony do głębi, a emocje
zawładnęły mną całym. W tej magicznej chwili dzieliłem się radością z innymi,
czułem się częścią świata.
Rozstawiłem statyw, zacząłem robić zdjęcia do panoramy, oraz kilka
pojedynczych ujęć. Czułem, że nadeszła pora podziwiania nieba oczyma, nie
obiektywem. Nieopodal leżał duży, okrągły kamień, naturalnie wygładzony
przez morski piasek i wodę. Usiadłem na nim i podziwiałem niesamowity
teatr na niebie, w głowie tworząc obrazy. Przez chwilę zorza przybrała postać
anioła. Anioły tańczą na niebie - pomyślałem wtedy.

Reine
Reine

To była chwila cudownej kontemplacji, gdy tak wpatrzony w niebo, z szumem
fal w oddali, usłyszałem w środku niezwykłą melodię. Oto magia działa się na moich oczach…

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.