Wasze wyprawy

Perła Dolomitów- Lago di Braies

lago di braies

fot.: The_travelling_spaniels

lago di braies
Wiecie, że zwykle kiedy jedziemy na wakacje pada deszcz? Nie pamiętam naszego dłuższego wyjazdu na którym by nie padało, no cóż, w końcu nie ma złej pogody są tylko niewłaściwe ubrania.

Jadąc do Włoch towarzyszyło nam ostre słońce i 25 stopni, pożałowałam wtedy, że nie zabrałam letnich ubrań, oczywiście nie trwało to długo. Spaliśmy tuż przed granicą Austriacko-Włoską i kiedy wstaliśmy o 6 rano żeby ruszyć w dalszą drogę, zgadnijcie co?, zaczął padać deszcz. I nie przestał aż do następnego ranka.


Pierwszym przystankiem na naszej Włoskiej mapie było przepiękne Jezioro Braies znajdujące się w rezerwacie przyrody Fanes-Sennes-Braies we Włoszech w Południowym Tyrolu, na wysokości prawie 1500 metrów. Jest to część Dolomitów, które wpisane są na listę światowego dziedzictwa UNESCO, a samo jezioro jest uznawane za jedno z najpiękniejszych w Europie.

Dotarcie do jeziora zajęło nam ok. 1,5h przez które mieliśmy nadzieję, że się wypogodzi. Niestety deszcz uparcie padał a nam nie pozostało nic jak zrezygnować z dłuższej wędrówki i przejść się tylko na około jeziora.

Jako, że jezioro jest naprawdę piękne (nawet w deszczową pogodę) i rozbudza wyobraźnię, związane są z nim stare tyrolskie legendy Ladynów. Jedna z nich mówi o pradawnych istotach zamieszkujących dolinę, mających w posiadaniu kopalnie złota, które stworzyły jezioro by utrudnić okolicznym pasterzom dostęp do swojego kosztownego skarbu.

Inna mówi o królestwie Fanes które podobno kiedyś znajdowało się w tej okolicy. Jego królowa zawarła pakt ze świstakami, ale ponieważ nie mogła się z niego wywiązać, spadło na nią wielkie nieszczęście i Fanes zostało zniszczone. Raz w roku podczas pełni księżyca po jeziorze pływa więc łódź królowej i jej córki, które czekają na odrodzenie swojego królestwa.

Kolejna, bardziej współczesna legenda mówi, że  w obecnym hotelu Pragser Wildsee podczas II Wojny Światowej gdzie znajdowała się baza nazistów. Podobno gdy skończyła się wojna, utopili oni w wodach Braies około 10 ton złota. Od tego czasu całkiem sporo osób szukało już skarbu w jeziorze, ale ponieważ w najgłębszym miejscu ma ono 36 metrów a dno jest bardzo muliste, nikomu jeszcze nie udało się wzbogacić.

 

Szlak wokół jeziora

Turkusowe jezioro nawet w deszczową i mglistą pogodę zrobiło na nas wrażenie, taka pogoda wg mnie dodaje magii i tajemniczości ale  mamy nadzieję, że kiedyś uda nam się wrócić w bardziej sprzyjających warunkach i zobaczyć jego piękno w całej okazałości.

Wokół jeziora prowadzi bardzo łatwy i malowniczy szlak, ma 3,5km długości. Jego przejście zajęło nam ok. godziny, ze względu na deszcz nie zachwycaliśmy się widokami zbyt długo a pieseczki nie zażywały kąpieli. Mimo pogody na szlaku nie byliśmy sami, towarzyszyły nam całe rodziny (również z małymi dziećmi),biegacze  czy osoby starsze. UWAGA w sezonie na szlaku możemy spotkać pasące się krowy!

Oczywiście nad jeziorem wybudowano przystań gdzie można wypożyczyć łódki, zła wiadomość jest taka, że niestety tylko w sezonie.

Mila i Echo
Mila i Echo
jesień
jesień
szlak
szlak
ścieżka wokół jeziora
ścieżka wokół jeziora
kościół
kościół
nad brzegiem
nad brzegiem
zmokłe piesełki
zmokłe piesełki
wypożyczalnia łódek
wypożyczalnia łódek
  • 1
  • 2

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.