Wasze wyprawy

Polska: Podlasie wschodnie - 6 x tak

Ściana wschodnia, kresy, koniec świata, prowincja. To tylko niektóre nazwy jednego z najmniej cywilizowanych regionów Polski. Czy w ogóle warto tam jechać?

Do dziś pielęgnowane są tradycje, przetrwało rzemiosło, zachowało się wiele zabytków unikalnej architektury. Przemysł się nie rozwijał, dzięki temu Podlasie jest najczystszym regionem Polski. Można znaleźć tam wspaniałe, pierwotne lasy, w których zachowały się rzadkie gatunki zwierząt. Turyści nie są rozpieszczani bazą noclegową ani kuchnią, ale taki już urok egzotyki.

Wędrówka po terenach na wschód od Białegostoku to nie tylko lekcja historii czy etnografii. To także ciekawa podróż w czasie, szansa na zasmakowanie atmosfery dawnych kresów.

Białystok - Wersal w środku miasta

Białystok jest bardzo wygodny do zwiedzania - najważniejsze atrakcje położone są przy ulicy Lipowej. Wycieczkę najlepiej zacząć od stojącego na wzgórzu modernistycznego kościoła św. Rocha, udanego przykładu nowoczesnej architektury okresu międzywojennego.

Kolejnym ciekawym obiektem na trasie jest klasycystyczna cerkiew św. Mikołaja z cennym ikonostasem. Stąd już niedaleko do Rynku Kościuszki, historycznego centrum. Panoramę zamyka wyniosła neogotycka fara, do której przytulił się niewielki renesansowo-barokowy kościół, mauzoleum rodu Branickich, z pięknym renesansowym portalem.

Pałac Branickich, najcenniejszy zabytek miasta, leży tuż obok. Jego wnętrza nie są zabytkowe, ale warto zatrzymać się tu na dłużej i przejść się alejkami parku francuskiego i angielskiego. Z szosy wylotowej do Warszawy widać stojący na wzgórzu kościół. Jest to kopia XVIII-wiecznej świątyni z Berezwecza na Wileńszczyźnie uważanej za jedną z najpiękniejszych w ówczesnej Rzeczypospolitej. Z daleka wygląda wspaniale, z bliska - niestety - gorzej.

Puszcza Białowieska - Na tropie żubra

Najlepiej zachowany pierwotny las Europy i najstarszy polski park narodowy robi niesamowite wrażenie. Najsilniej działa na wyobraźnię monumentalność drzew, zapach i mroczny wygląd ostępów. W puszczy żyje kilkaset żubrów, koniki polskie, tarpany, łosie, bobry, wilki, rysie, wydry i gronostaje.

Część tych zwierząt można obejrzeć w rezerwacie pokazowym przy drodze do Białowieży. Bardzo podobał mi się niewielki prywatny skansen na polanie Budy w środku puszczy, w którym zgromadzono i wyeksponowano stare drewniane budynki gospodarskie.

Białowieża - Przedsmak puszczy

Wieś w środku puszczy jest końcowym przystankiem. Stąd można już tylko spacerkiem pójść w las. Zachęcam do obejrzenia parku pałacowego, ciekawych zbiorów Muzeum Przyrodniczo-Leśnego Białowieskiego PN, cerkwi św. Mikołaja Cudotwórcy z oryginalnym ceramicznym ikonostasem i kaplicy św. Huberta, patrona myśliwych, w neorenesansowym kościele parafialnym.

Przypomina ona, że okoliczna puszcza przez wieki była terenem królewskich polowań. Jedno z nich zorganizowane z rozkazu króla Augusta III Sasa w 1752 roku było właściwie masakrą zwierzyny. Padły wówczas 42 żubry, 13 łosi, 2 sarny i wiele innej zwierzyny, co skrupulatnie wymieniono na kamiennym obelisku stojącym na grobli prowadzącej do parku pałacowego.

W ostatnich latach w Białowieży powstało kilka dużych hoteli, jest więc gdzie zanocować. Niezbyt ekskluzywny, ale za to tani nocleg oferuje Dom Turysty PTTK przebudowany z dawnych pałacowych stajni. Gorzej z jedzeniem. Dobra, ale droga jest "Karczma Jankiela" w Dworze Soplicowo stylizowanym na kresowy dworek. Zdecydowanie tańszy jest "Unikat" serwujący smaczne pierogi i firmową nalewkę "Czar Puszzy" z leśnych owoców i miodu.

Hajnówka - Nostalgia po Kraju Rad

Nie jest to piękne miasto, ale ma kilka interesujących, wartych odwiedzenia obiektów. Jest wśród nich największa w Polsce cerkiew.

Dwupoziomowa świątynia łączy elementy architektury dawnej i nowoczesnej. Ciekawy jest ceramiczno-drewniany ikonostas oraz bizantyjskie freski. Miasto jest centrum kultury białoruskiej. Odbywają się tu Międzynarodowe Festiwale Muzyki Cerkiewnej.

Najsłynniejszą atrakcją Hajnówki jest pub "U Wołodzi" mieszczący się w niepozornym baraku przy bazarze. Wnętrze szokuje jeszcze bardziej. Ściany ozdobione są sowieckimi sztandarami, obrazami z Leninem i innymi pamiątkami po Kraju Rad. Na miejscu można wypożyczyć radziecki mundur z medalami.

Za niewielką opłatą można również stać się posiadaczem legitymacji Komsomołu. Z trzeszczącego gramofonu płyną szlagiery z czasów sukcesów najlepszego z systemów. Właściciel, Wojtek Rynarzewski, paradujący w czerwonej rubaszce, twierdzi, że to najfajniejszy pub na wschód od Warszawy. Chyba ma rację.

Supraśl - Klasztor w uzdrowisku

Malowniczo położone miasto w Puszczy Knyszyńskiej nad rzeką Supraśl od dawna jest ulubionym miejscem wypoczynku białostoczan. Przyciąga ich cisza, spokój, piękne lasy i oryginalne zabytki.

Najbardziej wartościowym jest niedawno odbudowana po wojennych zniszczeniach obronna cerkiew bazylianów w stylu bizantyjsko-gotyckim oraz klasztor z pałacem archimandrytów i okazałą bramą-dzwonnicą. Ciekawostką jest secesyjny pałac Buchholzów z przełomu XIX i XX wieku, o czystej, klarownej architekturze. Buchholzowie byli właścicielami tkalni, z których słynęło niegdyś to miasteczko. Oprócz pałacu pozostała po nich okazała kaplica na miejscowym cmentarzu.

Kulinarnym odkryciem była dla mnie pyszna babka ziemniaczana, którą jadłem w "Łukaszówce". Maria Łukaszewicz, mistrzyni świata w przygotowywaniu tej potrawy, serwuje ją prosto z pieca. To naprawdę sympatyczne miejsce.

Krynki - Prawie jak w Paryżu

Niesamowite miasteczko z sześciobocznym rynkiem porównywanym przez miejscowych z paryskim placem Gwiazdy, z którego rozchodzi się dwanaście ulic. W Krynkach naliczyłem tylko dziesięć, ale to też nie byle co.

Dzisiejsze Krynki wydają się trochę za duże - niewielkie, drewniane domy rozrzucone są na sporej przestrzeni. To niegdyś przemysłowe miasteczko jest dziś senną kresową mieściną. Boczne uliczki i zaułki brukowane są kocimi łbami. Kościelna prowadzi do kościoła, Cerkiewna - do cerkwi, Browarna - do browaru itd. Inne noszą też normalne nazwy - Nadreczna, Pohulanka, Żabi Zaułek.

Nie ma żadnych obrońców ani bohaterów. Kościół parafialny stoi daleko poza centrum. Duże wrażenie zrobił na mnie pobliski park ze wspaniałym starodrzewem otaczający nieistniejący już dwór de Virionów. Po Żydach, którzy przed wojną stanowili prawie 90 procent mieszkańców, zostały kamienne fundamenty synagogi wysadzonej w 1971 roku oraz jeden z największych kirkutów w północno-wschodniej Polsce z trzema tysiącami macew. W miasteczku mieszka i tworzy białoruski pisarz i eseista Sokrat Janowicz, piszący po polsku i białorusku. Najbardziej znanym produktem Krynek jest woda mineralna "Krynka".

Tatrzy Polscy:
Kilkuset Tatarów osiedliło się na Podlasiu w dobrach królewskich nadanych im przez króla Jana III Sobieskiego. W zamian za ziemię służyli wiernie Rzeczpospolitej w kolejnych wojnach i powstaniach. Otoczeni morzem ludności polskiej i białoruskiej utracili swój język, ale przez stulecia zachowali wiarę ojców - islam. Modlili się w meczetach, zmarłych grzebali na mizarach. Przed ostatnią wojną w ówczesnych granicach Rzeczpospolitej czynnych było 17 meczetów. Dziś zostały dwa.

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.