Wasze wyprawy

Troki – miejsce które warto zobaczyć

Zamek w trokach na wyspie.

fot.: agapiw

Zamek w trokach na wyspie.
Troki - małe, malowniczo położone miasteczko na Litwie pod Wilnem. Znajduje się tutaj jedyny w Europie gotycki zamek obronny na wyspie.

Sierpień zeszłego roku okazał się niezbyt szczęśliwym wyborem na urlop na Suwalszczyźnie. Po dwóch dniach ciągłego deszczu wsiedliśmy w samochód i postanowiliśmy uciec przed złą pogodą na Litwę. Po drodze w Suwałkach weszliśmy tylko do księgarni kupić mapę. Szybko padła decyzja o kierunku jazdy. Przez przejście graniczne koło Sejn, którego już nie ma (niesamowite odczucie), Druskienniki do Wilna. Postanowiliśmy, że po drodze zatrzymamy się na nocleg w Trokach. Miasteczku położonym niecałe 30 km od Wilna, o którym tak wiele słyszeliśmy od naszych znajomych. Decyzja była w 100% trafna. Ta mała miejscowość zauroczyła nas otaczającą przyrodą i zabytkami. Miejscowość ta położona jest na cyplu otoczonym jeziorami Galve, Lukos i Totoriškis. W sumie krajobraz okolic Trok utworzony jest przez 32 jeziora i jest od 1991 roku pod ochroną jako Historyczny Park Narodowy.

Droga do Trok minęła nam bardzo szybko, chyba dzięki bardzo dobrej jakości litewskich dróg, nie trzeba było uważać na dziury w drodze, które tak często wpływają na złą jakość jazdy w Polsce. Przejeżdżaliśmy przez Suwalszczyznę i Dzukiję. Region ten zachwycił nas pięknymi pagórkami i lasami. Co chwilę przy drodze mijaliśmy ludzi sprzedających grzyby. Nigdy chyba nie widzieliśmy w jednym miejscu tak dużej ich ilości. W lasach tych jest, niezaprzeczalnie, raj dla grzybiarzy. W Trokach nasz pobyt rozpoczęliśmy od szukania noclegu. Okazało się to wcale nie takie łatwe. Zdziwieni patrzyliśmy na całe grupy turystów spacerujących po miejscowości. W końcu trafiliśmy na pole kampingowe nad jeziorem Gelve. Jest to miejsce godne polecenia. Malowniczo położone, bardzo zadbane i czyste. Myślę, że standardem tego litewskiego kempingu niejeden Polak był zdziwiony.

Zachwyceni Trokami uznaliśmy, że nie jedziemy następnego dnia do Wilna, tylko zostajemy tutaj na dłużej, aby móc nacieszyć się widokiem tego miasteczka i okolic. Nasze zwiedzanie rozpoczęliśmy od gotyckiego zamku, który jest narodowym symbolem Litwy. Jest to jedyna w Europie twierdza na wodzie wznosząca się na wyspie jeziora Gelve. Z kempingu mieliśmy niesamowity widok na tą twierdzę, którą widzieliśmy na drugim brzegu jeziora. W nocy podświetlona, na tle tafli czarnego jeziora, robiła niesamowite wrażenie. Jest to dawna siedziba giedyminowych książąt. Postawiony został przez Witolda na początku XV wieku. Na nas twierdza ta zrobiła niesamowite wrażenie. Dostać się do niej można tylko przez długi, drewniany most łączący twierdzę z lądem. Z zamkiem tym wiąże się również historia Karaimów, którzy zostali sprowadzeni na dwór przez księcia Witolda z Krymu. Pełnili oni funkcję osobistej ochrony władcy oraz leżącego na wyspie zamku. Zaufanie, jakim obdarzył ich Witold, wynikło z tego, że uważano ich za ludzi bardzo uczciwych i niesprzedajnych. Do dzisiaj w Trokach żyje około 200 Karaimów. Główna ulica Trok pochodzi od ich nazwy. Wzdłuż tej ulicy stoi dużo tradycyjnych karaimskich drewnianych domów. Charakterystycznym elementem jest obecność trzech okien od ulicy: jedno dla Boga, drugie dla Witolda, a trzecie dla domowników. Nie da się również przeoczyć na ulicy Karaimskiej dużej restauracji, która wabi zapachem i serwuje tradycyjne dania karaimskie. My byliśmy zachwyceni ich kuchnią.

Miejscem, którego nie można przegapić w Trokach jest „zamek na półwyspie”. Są to dobrze zachowane ruiny drugiego zamku na lądzie, który zajmuje dość duży obszar i po którym można dość długo spacerować.

W Trokach spędziliśmy dzień pełen wrażeń a wracając do kempingu spotkała nas jeszcze jedna niespodzianka. Nad nami leciało kilka wielkich balonów. Najpierw wysoko nad jeziorami, a później coraz niżej, niemal na wyciągnięcie ręki. Co to było za widowisko.

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.