Narty

Szczyrk: nowa zimowa stolica Polski?

Agnieszka Rodowicz, 18.01.2018

Skrzyczne (1257 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego

fot.: www.shutterstock.com

Skrzyczne (1257 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego
W ciągu kilku lat Szczyrk wyrósł na prawdziwie narciarskie miasto. Choć ustępuje Zakopanemu pod względem warunków naturalnych, to zdecydowanie przewyższa je siecią wyciągów i tras.

Kiedy wjeżdżam do Szczyrku, jest już ciemno, stoki są jednak nadal oświetlone. Na niektórych są jeszcze narciarze, na innych pracują ratraki. Po obu stronach drogi mijam kolejne hotele, pensjonaty, kwatery do wynajęcia. Jest też kilka drewnianych karczm, restauracje, bary, sklepy, stoiska z pamiątkami, oscypkami i rzemiosłem. Wszystko to tworzy wrażenie bałaganu i estetycznej kakofonii. Śnieg dodaje miasteczku klimatu. Ostatnie zimy były raczej symboliczne, w tym sezonie jest dużo lepiej. Ale miejscowość jest gotowa na przyjęcie amatorów jazdy na nartach i desce bez względu na pogodę.

NA TEMAT:

Szczyrk bije rekord za rekordem

Szczyrk, leżący na wysokości od 470 do 1257 m n.p.m. w dolinie Żylicy, ostro wziął się do roboty. Trzej najwięksi gracze: Centralny Ośrodek Sportu, Szczyrk Mountain Resort i Beskid Sport Arena, stworzyli tu warunki, o jakich do niedawna można było w Polsce tylko pomarzyć.

Najważniejsze tereny narciarskie to północne stoki Skrzycznego. Na szczyt wjeżdżają dwie kolejki zarządzane przez COS. Ośrodek obsługuje dziesięć kilometrów najlepszych tras w regionie, z czego ponad trzy stanowi trudny, czarny szlak z homologacją FIS. W 2014 r. słowacka Spółka Tatry Mountain Resorts kupiła większość akcji Szczyrkowskiego Ośrodka Narciarskiego i zainwestowała w jego modernizację aż 35 milionów euro. Słowacy wybudowali trzy koleje linowe. Większość tras została znacznie poszerzona, poprowadzono też nową, niebieską o długości 1200 m. I to wszystko w jeden rok! Rekord europejski!

Beskid Sport Arena jest najmniejszą, ale za to najnowocześniejszą stacją z czołowej trójki. Znajduje się na północno-wschodnich stokach Beskidu (840 m n.p.m.) w dolinie potoku Biła. – Mamy tu znakomitą termikę, bo dolina jest długa i wąska – mówi Michał Słowioczek, odpowiedzialny za promocję ośrodka. – Dzięki temu śnieg dobrze i długo się tu trzyma. A jeśli go brak, mamy automatyczny system sztucznego naśnieżania. Otworzyliśmy się już na początku listopada, jako pierwsi w Polsce – podkreśla z dumą. Od tego roku koleje i wyciągi tych trzech ośrodków w Szczyrku obejmuje jeden skipass, pozwalający też korzystać z bezpłatnych skibusów kursujących między nimi.

***

Cały artykuł o nowościach w Szczyrku przeczytasz w lutowym wydaniu magazynu „Podróże”.

Podróże - luty 2018

Polub nas na Facebooku!

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.