Narty

Na narty w Bieszczady? Czemu nie! Gdzie szusować w Bieszczadach i okolicy

kt, 11.01.2017

Stacja narciarska Laworta

fot.: vea valko/CC BY-SA 3.0/Wikimedia Commons

Stacja narciarska Laworta
Dla zapalonych narciarzy Bieszczady nie są raczej pierwszym wyborem. Ale jeśli zaczynasz dopiero swoją przygodę z tym sportem lub planujesz aktywny weekend z rodziną, warto wziąć pod uwagę ten zakątek Polski. Podpowiadamy, gdzie w Bieszczadach jeździć na nartach.

Bieszczady cieszą się popularnością o każdej porze roku. Widoki zachęcają do pieszych wędrówek, nawet jeśli na szlakach leży śnieg. Trzeba jednak pamiętać, że góry zimą to nie zabawa. Zdobywanie szczytów wymaga znacznie lepszych przygotowań niż wiosną czy latem.

Na szczęście górskie zbocza nie służą tylko do wspinaczki i włóczęgi. Można się z nich również zsuwać. Najlepiej na desce albo dwóch.

Zimowa panorama Bieszczad potrafi zachwycić, a wyciągów narciarskich w okolicy nie brakuje. Sprawdźcie, gdzie warto poszusować.

NA TEMAT:

1. Stacja Gromadzyń – okolice Ustrzyk Dolnych

W okolicy Ustrzyk Dolnych znajdują się dwie popularne stacje narciarskie.

W stacji „Gromadzyń” na chwilę obecną działają dwa wyciągi: duży orczykowy przy głównych trasach oraz mały na odcinku dla początkujących narciarzy. Dla nich też dedykowana jest też zielona trasa, na której spokojnie można doszlifować skręcanie i hamowanie.

Z nowymi umiejętnościami warto przenieść się na dłuższe, niebieskie trasy. Fragment jednej z nich jest oznaczony kolorem czerwonym, swoje umiejętności mogą przetestować tu więc średnio zaawansowani narciarze.

Nie trzeba się martwić, gdy pogoda nie dopisuje – trasy są sztucznie ośnieżane. Są również oświetlone, dzięki czemu szusować można aż do godz. 20:00.

Znajduje się tu również wypożyczalnia sprzętu i szkoła narciarska.

Za 10 wyjazdów dużym orczykiem trzeba zapłacić 40 zł. Karta dzienna kosztuje 90 zł, natomiast tygodniowa 520 zł.

Szczegóły na: www.ustrzyki-narty.pl

2. Stacja Laworta Ski – okolice Ustrzyk Dolnych

Stacja Laworta jest jedną z większych zimowych atrakcji Bieszczad. Główna trasa mierzy aż 1250 m długości – nawet bardziej zaawansowani narciarze mają szansę się tu zmęczyć.

Zaletą tego ośrodka narciarskiego jest również jedyny w Bieszczadach wyciąg krzesełkowy. Oprócz tego znajduje się tu też wyciąg orczykowy o długości 300 m – w sam raz dla początkujących.

Stoki są oświetlone i sztucznie ośnieżane. Wyciągi działają do godz. 18:00.

Na miejscu znajduje się szkoła narciarska i wypożyczalnia sprzętu.

Za dzienny skipass, upoważniający również do korzystania z tras stacji Gromadzyń, trzeba zapłacić 80 zł. Tygodniowy kosztuje 450 zł. Istnieje również możliwość kupienia karty na dwie lub cztery godziny.

Więcej informacji: lawortaski.pl

3. Lesko Ski Weremień

Wyciąg znajduje się w Weremieniu, w pobliżu Leska. Znajdują się tu dwie trasy: krótsza mierzy 680 m długości, dłuższa – 750 m. Miłośników adrenaliny ucieszy snowpark, a najmłodszych – miejsce na zjazdy na sankach. Stok jest sztucznie naśnieżany i oświetlony.

Za karnet 4-godzinny trzeba zapłacić 40 zł. Od 17.00 do 20.00 można szusować za 35 zł. Karnet obowiązujący od 9.00 do 17.00 kosztuje 60 zł, by jeździć od samego rana do 20.00 trzeba wydać 75 zł.

Więcej informacji: leskoski.pl

4. Wyciąg narciarski Karlików

Narciarze mają tu do dyspozycji dwie szerokie trasy, każda o długości 1200 m, dwa duże wyciągi orczykowe oraz jeden mały, idealny dla dzieci i początkujących. Stoki są sztucznie ośnieżane, jedna trasa jest oświetlona.

Szusować można od godz. 10.00 do 20.00. 10 zjazdów kosztuje 40 zł, cena karnetu 7-godzinnego wynosi 60 zł.

Szczegóły na stronie: www.nadsolinka.wyciag-karlikow.pl

5. Wyciąg narciarski Kalnica

Stok znajduje się w Bieszczadach Wysokich w Kalnicy, niecałe 10 km na północny-zachód od Wetliny. Narciarze mają do wyboru trzy trasy: niebieską (850 m), czerwoną (800 m) i czarną (650 m). Różnica wysokości wynosi 100 m.

W weekendy wyciąg czynny jest od godz. 10.00 do 16:00. 10 zjazdów kosztuje 30 zł, karnet całodzienny – 60 zł.

Więcej informacji: www.kalnica.eu

6. Arłamów

Stok narciarski znajduje się również w Arłamowie. Przy Hotelu Arłamów wytyczono 3 trasy. Najkrótsza (zielona) mierzy 400 m długości, najdłuższa (niebieska) – 700 m. Jest jeszcze trasa czerwona dla osób, które na nartach czują się już pewniej.

Stok jest sztucznie ośnieżany i oświetlony. W dni powszednie szusować można do godz. 18.00, w weekendy do 20.00. Przy ośrodku działa też szkoła narciarska i wypożyczalnia sprzętu.

W weekendy 10 wyjazdów pierwszym wyciągiem kosztuje 30 zł, drugim – 35 zł. Cena całodziennego karnetu wynosi 75 zł. W dni powszednie jest 10 zł tańszy. Istnieje możliwość kupna karnetów kilkudniowych.

Warto śledzić komunikaty narciarskie na stronie: www.arlamow.pl/dla-narciarzy.

W Tarnopolu i w Kijowie, czyli ukraińska księga zachwytów
Wyprawa tygodnia W Tarnopolu i w Kijowie, czyli ukraińska księga zachwytów

Plan zakłada cztery dni w Tarnopolu i sześć w Kijowie. Choć już w drodze wiem, że mi się spodoba, ani na chwilę nie przychodzi mi na myśl, z jak niezwykłą serdecznością się tu spotkam i jak wiele mnie zadziwi.

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.